collapse

Autor Wątek: Praktyki sukcesu.  (Przeczytany 161 razy)

Pasja wzrastania

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 12
  • Pasja rozwoju osobistego
    • Zobacz profil
    • Pasja wzrastania
Praktyki sukcesu.
« dnia: Lipiec 05, 2017, 10:20:41 pm »
Dążenie do poprawy własnej sytuacji życiowej w jakimkolwiek obszarze wcale nie oznacza robienia niezwykłych rzeczy na co dzień. Tak zwani ludzie sukcesu, Ci, których świat podziwia za najróżniejsze dokonania zgodnie twierdzą, że to, czego dokonali i wciąż dokonują w swoim życiu to efekt wytrwałej, systematycznej pracy i zaangażowania w realizowanie wizji, która rozpal ich serca i umysły. Sprowadza się to do codziennych praktyk, które stosują, aby zoptymalizować swoją ludzką wydajność, będąc sportowcem, społecznikiem, biznesmenem, matką, ojcem, szefem, lekarzem itd.

Regularność podejmowanych działań i wysiłków wymieniają, jako niezbędny składnik powodzenia. Nie można się z tym nie zgodzić. Super mamą się nie bywa od święta, nią się jest; udane interesy wymagają sumiennego i mądrego rozwoju produktu i firmy; sportowe zwycięstwa nie są możliwe bez systematycznego trudu przygotowań; rozwój lekarskiego rzemiosła dokonuje się poprzez stałe doskonalenie itd. We wszystkich poczynaniach oraz praktykach sukcesu konieczna jest rutyna, powtarzalność, regularność, ponieważ to z nich rodzą się owoce sukcesu. Inaczej nie jest i nie będzie.

Każdy człowiek, który może pochwalić się tym, że coś w życiu osiągnął – według własnej miary – wykorzystał do tego osobiste dobre praktyki, działania, które dla niego są najowocniejsze, najskuteczniejsze w zastosowaniu. To one pomagają podtrzymywać energię, zapał, pozytywne nastawienie i inne cechy.

Ponieważ każdy z nas jest wyjątkowy i niepowtarzalny, należy powiedzieć, że to, co działa na jednego wcale nie musi pomagać innemu. Część z nas uwielbia pracować do późna w nocy, inni od wczesnego poranka. W poniższym zestawieniu praktyk sukcesu, powodzenia, które po prostu pomagają iść przez życie, przedstawiam moją listę najlepszych działań, jakie podejmuję na co dzień, by realizować postawione sobie cele. Aby precyzyjniej ukazać ich zalety, przedstawiam konkretne, najważniejsze korzyści, jakie z nich czerpię, ponieważ najistotniejsze nie jest to, co muszę zrobić, aby było lepiej, ale dlaczego muszę to zrobić. Zrozumienie powodów, dla których wykonujemy jakieś działania, daje głębsze poczucie sensu i podsyca emocje na drodze realizowania własnej wizji.

Słabość natury ludzkiej nakazuje dopowiedzieć, że nie zawsze udaje mi się wypełnić każdą dobrą praktykę w 100%, pominięcie tego faktu byłoby hipokryzją, ale moim największym życiowym zadaniem jest stawanie się jak najdoskonalszym w każdej z tych działań. To zadanie na całe życie, niespotykanie ekscytujące, ponieważ dzięki temu moje życie jest spokojniejsze, radośniejsze, wartościowe i ma jasno nakreślony plan.
Dzielę się zatem z Tobą tym, co w moim życiu działa najskuteczniej. Może znajdziesz coś dla siebie i dołożysz do własnej listy dobrych praktyk, by dzięki temu żyć lepiej i osiągać założone cele.

1.   Zadaję właściwe pytania. Czyli takie, które prowadzą do rozwiązywania problemów, pokonywania przeszkód, ukazują dobre strony każdej sytuacji. Przykład – ciężki poranek i kłębiące się myśli tysiąca zadań do wykonania plus problemy w domu. Pytam się np.: Jakie cechy charakteru dzisiaj mogę zbudować dzięki tym wyzwaniom i do czego mnie przygotują? Odpowiedź od razu ukazuje mi, jak mogę wykorzystać ten dzień do stania się kimś mocniejszym, doskonalszym.

2.   Wsłuchuję się w głos innych.
Choć to czasem boli, ponieważ słyszę coś, co ciężko przyjąć, co pokazuje mi moje błędy i słabości. Jest zarazem często cennym spojrzeniem na mnie samego i podpowiedzią. Bycie ignorantem to zamykanie się na mądrość świata. Dzięki tym uwagom łatwiej też zwalczyć pychę.

3.   Szukam inspiracji. Książki, artykuły myślicieli różnych szkół i metod rozwoju, obserwacje świata, audycje, a przede wszystkim człowiek, ponieważ to w jego postępowaniu kryją się wszystkie tajemnice zmiany na lepsze. Zawsze mam otwarty umysł, by czerpać.

4.   Dbam o dobrostan psychofizyczny. Są na to różne sposoby, każdy lubi coś innego. Dla mnie to sport, dowcipy, czasami małe szaleństwo, nicnierobienie… Dzięki tym krótkim „pit stopom” doładowuję się na maksa, by pracować jeszcze ciężej nad najważniejszymi celami.

5.   Mam zawsze listę rzeczy do zrobienia. Spisaną. Dzięki temu odpowiednio je hierarchizuję oraz optymalizuję wykorzystanie swoich zasobów do ich zrealizowania. Lista zawsze jest długa. Zmusza mnie to to dbania o maksymalne wykorzystanie każdej godziny, dnia, tygodnia. W każdej sytuacji staram się maksymalnie dobrze wykonać zadanie, nawet, kiedy okoliczności są niesprzyjające. To przecież szansa na szlifowanie charakteru.

6.   Dbam o relacje. To nade wszystko sprawa top prio. Zdrowe relacje z samym sobą
i światem to potężne bogactwo. Nie znaczy to, że uważam, iż wszyscy muszą mnie lubić. Przeciwnie, jak ktoś nie darzy mnie sympatią, i o tym wiem, to szukam w sobie tego, nad czym jeszcze mogę pracować. Co najważniejsze, szukam nowych relacji, jestem na nie otwarty, ponieważ fascynuje mnie człowiek z całym swoim bogactwem, które mnie inspiruje, motywuje, uczy, nakierowuje, buduje. Jednocześnie unikam toksycznych relacji, takich, które drenują moją życiową energię, są pesymistyczne, szkodliwe. Ucinam się od takich ludzi, ale delikatnie, aby ich nie urazić i szukam towarzystwa, przez które mogę wzrastać, ponieważ dane osoby są ode mnie w czymś lepsze i mogę się od nich nauczyć czegoś przydatnego.

7.   Kontroluję swój wewnętrzny, negatywny głos. Czynnik decydujący o wszystkim, ponieważ jest to ten głos – nasze wewnętrzne „ja” nieustannie próbuje narzucić nam sposób postępowania w każdej sytuacji. Tak kreujemy nasze życie. Robię zatem wszystko, aby go ujarzmić i osiągam to poprzez:
•   afirmację, czyli świadomie mówienie sobie, że sprawy uda się pozytywnie ułożyć i następnie działam, robię wszystko, aby tak było. Pozytywne nastawienie plus zmasowane działania zawsze dają oczekiwane rezultaty;
•   wizualizację przyszłości, czyli wszystkiego, co się zbliża. Kreuję tylko dobre obrazy, scenariusze wydarzeń, tego, jak się zachowam w poszczególnych sytuacjach, co dokładnie zrobię itp. W ten sposób nakazuję mojej podświadomości wykorzystać moje zasoby, by w danym momencie „wykonać polecenie”, które wcześniej sobie zaplanowałem. Obrazy, które tworzymy
w umyśle bardzo mocno wpływają na nasze przyszłe życie. Wg. nich postępujemy i taką też mamy jakość życia. Wniosek jest prosty – sam jestem głównym reżyserem własnego życia.

8.   Unikam rozpraszaczy skupienia, tzn. pożeraczy czasu
. To jest poważne wyzwanie, ponieważ obecne czasy i okoliczności podsuwają nam tysiące „propozycji nie do odrzucenia”. Napływ bodźców jest tak potężny, że z łatwością odwraca naszą uwagę od rzeczy dla nas najważniejszych. Za każdym razem, kiedy przegrywam z tymi pożeraczami czasu, nie robię czegoś, co może przybliżyć mnie do celu. Zmuszam się zatem do rezygnacji z atrakcyjnych pokus, ponieważ zadania muszą być wykonane. Dzięki temu buduję samodyscyplinę, uczę się panowania nad zachciankami, lepiej zarządzam każdym dniem.

9.   Mam spisane swoje cele osobiste. Zarówno te krótkoterminowe, jak
i długoterminowe. Każdy jest dokładnie rozpisany. Wiem, co będę musiał poświęcić, zrobić, jakim stać się, człowiekiem, aby je osiągnąć. Posiadanie celów to jest jak żeglowanie ze sterem na konkretny kurs. Bez celów nie miałbym steru życia, więc miotałoby ono mną jak mu się tylko podoba. Cele dodają mi energii, wywołują energię, są źródłem życiowego entuzjazmu, pomagają przekraczać własne ograniczenia, doskonalić się w tym, co jest moją mocną stroną, eliminować słabości, wykorzystywać maksymalnie dane mi zasoby. Nie wyobrażam sobie życia bez posiadania celów osobistych.

10.   Rozpoczynam nowy dzień poprzedniego wieczoru. Planowanie, planowanie i jeszcze raz planowanie. Czasu, potrzebnych zasobów, niespodziewanych okoliczności, by dać sobie dodatkowy margines na ich okiełznanie. Ważna jest każda godzina, ale jeśli zaczniesz od trochę większych odcinków czasu, w których skupisz się na najważniejszych celach, to szybko doprowadzi Cię do detalicznego rozliczania się
z czasu. Wieczorem też, krótko analizuję miniony dzień, wyciągam wnioski z błędów i sukcesów, by następnym razem je wykorzystać jeszcze lepiej. Sprawdzam w myślach, co przegapiłem, jakich okazji nie wykorzystałem, by w przyszłości być czujniejszym.  Krótko także uruchamiam najważniejsze wizualizacje mojej przyszłości, aby wzmocnić pewność siebie, wiarę w powodzenie, pobudzić emocje, które sterują moimi zachowaniami.

Bardzo istotne jest, aby dobieranie poszczególnych praktyk przynosiło korzyści przekrojowe, uniwersalne dla jak największej ilości obszarów Twojego życia. Aby tak było, musisz mieć właściwie ustawioną hierarchię wartości życiowych. Ma ogromne znaczenie to, co stawiasz najwyżej we własnym systemie wartości. Zgoła odmienne działania będą miały dla Ciebie znaczenie, kiedy najważniejsze będą dla Ciebie rodzina, miłość bliskich itp., od tych działań, jakie podejmiesz, kiedy na pierwszym planie będzie adrenalina, przygody, hobby czy profesjonalna kariera. Hierarchię wartości powinieneś ułożyć na samym początku własnego planu rozwoju, planu na życie.

Moja lista dobrych praktyk, metod rozwoju oczywiście cały czas ewoluuje. Wszystko podlega zmianie. Niektóre praktyki po jakimś czasie przestają być już potrzebne, więc można po prostu z nich zrezygnować i dać miejsce na inne, nowe. Wspaniałe jest to, że to, co nowe
z czasem staje się nawykiem, mechanizmem, który uruchamia się samoczynnie, bez udziału świadomości. To czyni wykorzystanie wszystkich metod o wiele łatwiejszym.

W procesie nabywania nowych, skutecznych zachowań jest także fascynujące to, że możemy się sami w tym czasie obserwować i cieszyć się każdą pozytywną zmianą życiową osiągniętą dzięki nowemu postępowaniu. To natychmiast daje dodatkową mobilizację do dalszych wysiłków. Powiedziałbym, że „maszyna” napędza się sama, ale trzeba być bardzo czujnym i nieustannie monitorować, co się dzieje. Wszystkie moje, Twoje, każdego człowieka metody samorozwoju tworzą konkretny system, spójny mechanizm, o który należy dbać, uzupełniać nowymi elementami, robić przeglądy, ponieważ to najcenniejsze, co masz. To jest, jak pojazd, który ma zawieźć każdego z nas do pomyślniejszego życia, realizacji marzeń i celów.

Sporządź własną gamę najskuteczniejszych praktyk, które przynoszą i przyniosą Ci ogromne korzyści życiowe. Inwestuj w siebie, ponieważ jesteś swoim najwspanialszym zasobem, wartością. Zobaczysz szybko, jak rozwiną się Twoje talenty, jak niezwykłe zmiany dokonają się w Tobie od wewnątrz. Dzięki konsekwencji będziesz zbliżał się do mistrzostwa
w byciu najlepszą wersją siebie.

Marcin Płuciennik
pasjawzrastania.pl

Marcin Płuciennik
Pasja wzrastania
pasjawzrastania.pl

 

* User Info

 
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

* Reklama na forum

tekst alternatywny

* Search